wiersze-moje blog

Twój nowy blog

?

2 komentarzy

hmm ciekawe czy po tylu latach ktoś tu zagląda

Codziennie nie mogę oddychać
bo jesteś we mnie
to najsłodsze uduszenie.
I nic nie boli, nic nie szczypie
nie ma soli, nie ma ran na języku
Bawimy się w swoich zabójców
umiera się pięknie
puszczając oko gdzieś w ukryciu
A we śnie już bez plastikowej broni
wtuleni
i te brwi zmarszczone to przecież też
dla Ciebie
I pamiętaj
Oburącz
złap mnie za ręce gdy się odwrócę
Oburącz
złap mnie za szyję, gdy powiem za wiele

5 komentarzy

Staniesz obok mnie
Tylko obok mnie
I stanie się przeznaczenie

Nie chce następnych razów
tych uniesień landrynkowych,
nowych włosów łonowych
Nie chce innych smaków
Słodszych słodkości wymiotów
Twarzy oczu i rąk nowych już nie

Przylepiliśmy się do siebie
W tym pijanym przypadku
Który tylko czekał na swój czas
Robiąc punkcję swoich myśli
Gdzieś znalazłem spokój
Mimo że spokojem nigdy nie będę

Liczymy na palcach nasze dni
A rąk mamy miliony

2 komentarzy

Z ciebie taka psotka, dziwka- słodka szarlotka
Takie jabłko okrągłe, te sady letnie, stuletnie rozpady
Uroczo stąpasz, ja tak samo uroczy, czy coś nas zaskoczy
Nie ma czasu, tańczmy wszędzie, nawet jeśli stóp nie mamy
Stąpamy bez stóp? Bezsensu stąpamy
Ale nie o to chodzi przecież. Tak myśleć musimy
Dzieci, jaś i małgosia, orgazmy wielokrotne
Bo co tak naprawdę tu począć?
Rozprawić się i coś rozpocząć. A gówno
Przyzwyczajam się choć nie chcę
Bo lepiej wierzyć w tańczące sandały
Sandały, pedały, bez znaczenie gnały
Ta słodka dziwka-szarlotka
Przecież są ideały! Więc chyba jednak , tak na pewno
Tam do nieba, bez powrotu

Odmrażam sobie kończyny
I tak jestem kaleką
Potrafię tylko sobą poczęstować
Potrafie dać fantomowe bóle
i miłość fantomową, bez atomów
Bez atomów nie istnieje świat
Tak jak nie istnieje ja
Hologramy są wśród nas
a hologram to ja, fantomowy miś
Gdy podpalam włosy to udaję
Że pod skórą jest kraina receptorów
Że w osierdziu mieszka coś więcej
A tam tylko komórkowy szlak
organiczny rzutnik, odbijam się w was

CZTERY PORY

1 komentarz

Wiążę sznurówki wciąż za mały
Nauczony rozstaniami z liści czytam szczęście
Na niebie oceany przed nami
Latawce już zasnęły w trawie zażartował sobie świat
A oceny małymi kałużami się stały potopionymi sznurówkami
rozwiązane moje rzęsy kapią deszczem za horyzont
Tak tracimy swoje dłonie zanurzone między nami
na łące gdzie kiedyś wiatr czytał nasze słowa
Wczesną zimą z pierwszym śniegiem opadamy na siebie
delikatnie rozpinamy między sobą nieboskłony
wyciągamy ręce, zmarzniętymi opuszkami
rozkradamy każde miejsce, nasze miejsce
krew ogrzewa skulone ramiona tak jak mowa
na końcach języków owad czeka wiosny
bladoszarych końców świata
za nami.
przed nami?

WYLICZANKA

2 komentarzy

Kawa na ławę raz dwa trzy
Ciało na ławę kładziesz się ty
Tańce godowe w pigułce
I zdejmuje z ciebie wszystko
Raz dwa trzy powtórz swoje imię

Ruszamy się w rytm naszych pragnień
Wgryź się w moją szyje
Powtórz swoje imię
Raz dwa trzy
Zobacz już świta
A kim ty jesteś
Raz dwa
Znikasz na trzy

FACE WASH

Brak komentarzy

Nie zwrócę siebie na półki sklepowe
choć ładnie wyglądałyby neony w moich oczach
jak ogień zapalniczki, którą palę
Wszędzie czuję swoje żałowanie
jak na plecach skrzyżowane niczym nogi
deski tego świata

Nie dostanę zwrotu marzeń
jak puste wystawy mojej sławy
tej ulotnej i przelotnej, na bilbordach moje wady
wyklejone papierowe ręcę, papierowe serce
Już gazeta niecodzienna, pamięta koniec świata
w papierowej duszy wytopiona data
gdy pogasły świata gwiazdy przepalone żarówkami
Z całej twarzy zmyłem siebie

WYLICZENIA

1 komentarz

Klęczę przed obłokiem włosów
Na kolanach czuję twój spokój
Nie mieliśmy się znać już więcej
tylko tyle by zdobyć najwięcej
Zlizując pot z twojej twarzy
poznałem spis ludzkich marzeń
Tylko tyle wpisałem w notes
rozliczyłem nas na godziny
a jutro chciałem ci zmienić imię
Odwołując skargi na siebie
nazwałem się w końcu bogiem
i klęcząc przed tobą straciłem rachubę
Dni zaczęły łączyć się w całość
jak moja i twoja nagość


  • RSS